Grudzień wita, a wraz z nim nadchodzące święta. Jestem bardzo szczęśliwa, te święta spędzę we wspaniałym gronie, ale reszty nie zdradzę, coby nie zapeszyć...
A ze złych wiadomości, to taka, że popsuł mi się komputer, w chwili obecnej jest w naprawie. Trwającej zresztą już ponad półtorej tygodnia! Ale podejrzewam, że prędzej czy później (za jakieś kilka miesięcy) będę zmuszona wymienić mojego grata na jakiegoś przyjaznego notebooka. W sumie, czas najwyższy, bo staruszek zasługuje na odpoczynek, ale sentyment zostaje. Ku gwoli wyjaśnienia - jestem na laptopie znajomej, daleko od domku, za którym tęsknię, bo dawno go nie odwiedzałam. Mieszkanie na stancji ma jednak dużo minusów.
Toteż podążając łańcuchem przyczynowo-skutkowym, nie wstawię, tak jak planowalam nowych zdjęć, które zrobiłam na opisanym w poprzednim poście plenerze. Było świetnie, a i fotki się udały mi! Tak, jestem po raz pierwszy zadowolona z efektów swojej pracy, pewnie dzięki towarzystwu, które potrafi przywrócić wiarę człowiekowi.
Dobra, jadę zaraz do domu, pierwszym lepszym autobusem, naprawdę nie widziałam się dawno z rodzinką i siostrą. Jak powiem o 2 z matmy i dwóch 1 z fizyki, to zostanę wydziedziczona, ale mniejsza z tym. :D
Ogólnie jestem bardzo szczęśliwa! Słucham tej oto piosenki: http://www.youtube.com/watch?v=Zl5RcA8ZFM0
Bezsensu post, bo miałam wstawić zdjęcia, ech. Jak tylko naprawię komputer, obiecuję, że się pojawią.
Kocham Cię. : *
12/05/2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
przeszłość
ja
- Catherinn
- Retro lover.
P :*
OdpowiedzUsuń