9/12/2009

pani od krzyżówki

Deszczowy, smutny dzień. Gdy poprawiła się pogoda postanowiłam wyjść i porobić zdjęcia. I proszę - ledwo co wyszłam z domu, a spotkałam panią którą rozwiązywała krzyżówkę. Momentami wyglądała dośc zabawnie i mocno się zastanawiała. To aparat w łapki i zaczęłam robić zdjęcia...ale wyszło tylko jedno, bo baterie siadły od aparatu... ehh. A po drugie to było dośc ciężko,bo cos aparat mi się chrzani : / Czyli takie szczęscie w nieszcześciu ;p



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

przeszłość